Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2011

Dystans całkowity:391.50 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:13:29
Średnia prędkość:29.04 km/h
Maksymalna prędkość:59.00 km/h
Liczba aktywności:8
Średnio na aktywność:48.94 km i 1h 41m
Więcej statystyk

Piwniczna z STC

Niedziela, 27 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Z kompanami
Kolejny weekend z STC, również w tym samym składzie co ostatnio. Pojechaliśmy pierw przez Chełmiec, później na nowy most i do Piwnicznej. Tam chwilowy postój i powrót. Temperatura komfortowa, zmiany sprawnie nam szły. Bardzo udany trening:).

krościenko z STC. Pierwsza setka w sezonie.

Niedziela, 13 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Z kompanami
Pojechałem na zbiórkę STC. Czekali tam już Marcin i Krzysiek. Zdecydowaliśmy się jechać na Krościenko. Było wtedy bardzo zimno. Przejechaliśmy przez Chełmiec i już główną drogą do celu. Tempo było raz szybsze, raz wolniejsze, ale dobra średnia wyszła. W Krościenku zatrzymaliśmy się, żeby coś przekąsić i już z powrotem do domu. Momentami przeszkadzał wiatr. W Starym Sączu miałem 97km, więc dokręciłem jeszcze do setki. Wyjazd bardzo udany, wiele kolarzy po drodze. Nie spodziewałem się, że uda mi się zrobić 100 w zimie:).

Rytro

Piątek, 11 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Samotne
...

Piwniczna z Marcinem.

Wtorek, 8 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Z kompanami
Uff, dzisiaj było ciężko. Na płaskim Marcin musiał w pewnym momencie na mnie czekać. Z powrotem straszny wiatr. Powrót przez Przysietnicę - na podjazdach znacznie lepiej się czuję.

3 podjazdy.

Niedziela, 6 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Z kompanami
Kolejny raz z Marcinem. Pojechaliśmy na zbiórkę, ale nikogo nie było - możliwe, że byliśmy za późno. jedziemy więc na pierwszy podjazd - Librantową. bardzo spokojnie. Na górze zero ruchu, później dosyć niebezpieczny zjazd do NS. Następnie kolejny podjazd, tym razem trochę mocniej. Później jedziemy w kierunku Nawojowej - wiatr wtedy strasznie nam przeszkadzał. Już dosyć zmęczeni robimy ostatni podjazd - Żeleźnikową, po czym rozjeżdżamy się do domów w Biegonicach. Było ciężko, ale jestem zadowolony.

Błotna jazda.

Sobota, 5 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Z kompanami
Umówiłem się z Marcinem. Najpierw pojechaliśmy na Piwniczną, ale wiało tak mocno, że ciężko było się utrzymać. Wtedy zadecydowaliśmy, że jedziemy na Moszczenicę. W planach były 3 pętle, ale na 1. zjeździe byliśmy już cali w błocie. Pierwszy podjazd poszedł słabo, Marcin musiał na mnie chwilę czekać. Później już znacznie szybciej, szybki zjazd i do domu. Cali w błocie.:(

Pętla NS.

Wtorek, 1 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Samotne
Zimno, ale słonecznie. Trzeba jeszcze zrzucić parę kg, bo pod górę ciężko.