Szybciutko po szkole, żeby wykorzystać słoneczny dzień. Jak się później okazało, wcale nie było tak ciepło, a słońce schowało się szybko. Z formą nie jest na szczęście tak źle. Krótko, bo zaraz czeka mnie wizyta u dentysty:(.
Nauka jazdy na rowerze trwała u mnie jakiś rok:). W dzieciństwie był to tylko środek lokomocji, służący do jeżdżenia wokół bloku, czasem na dalsze (wtedy 20km) wycieczki z rodzicami. Teraz rowery to moja największa pasja. Na początku jeździłem na góralu, ale teraz przesiadłem się na szosówkę. Choć mój najdalszy życiowy dystans to tylko 150km, to z miesiąca na miesiąc jeżdżę coraz więcej, dalej, pod większe górki.
GG:13845371 (zawsze niewidoczny)