Rano przed szkołą wyjechałem o 7;30 na trasę pełną podjazdów, aby rowerowo rozpocząć dzień. Do poniedziałku mam zamiar dobić licznik z 2490 do 2600km. Oby się udało. Q niedzielę wycieczka do Krynicy.
Nauka jazdy na rowerze trwała u mnie jakiś rok:). W dzieciństwie był to tylko środek lokomocji, służący do jeżdżenia wokół bloku, czasem na dalsze (wtedy 20km) wycieczki z rodzicami. Teraz rowery to moja największa pasja. Na początku jeździłem na góralu, ale teraz przesiadłem się na szosówkę. Choć mój najdalszy życiowy dystans to tylko 150km, to z miesiąca na miesiąc jeżdżę coraz więcej, dalej, pod większe górki.
GG:13845371 (zawsze niewidoczny)